|
|
|
Dariusz Szczurek
Pochodzę z Wałbrzycha, z wyksztalcenia jestem inżynierem mechanikiem oraz tłumaczem języka niemieckiego. Moje zainteresowanie fotografią zaczęło się już we wczesnej młodości. Pierwszymi aparatami w moich rękach były FED4 i 5 później Praktika MTL5. Pasjonował mnie proces ciemniowy, który skłaniał do eksperymentów. Z biegiem lat sprawy zawodowe i rodzinne trudno było pogodzić z pracochłonnym procesem analogowym, stąd pojawiła się dłuższa przerwa w tej dziedzinie. Po latach pojawiła się technika cyfrowa, wtedy odżyły moje dawne zainteresowania.
Zakupiony Olympus C 720 UZ wydawał mi się cudem techniki. Po roku użytkowania poznałem jego słabości i znaczne ograniczenia względem techniki analogowej. Rozwój mojej pasji fotograficznej wymusił zmianę sprzętu. Lustrzanka cyfrowa stała się koniecznością. Wybór padł na Konikę Minoltę 5D. Po zgromadzeniu niezbędnego osprzętu, coraz intensywniej oddawałem się utrwalaniu kadrów z otaczjącego mnie środowiska, głównie pejzażu naturalnego oraz architektury miejskiej. Fotografia stała się odskocznią od codziennego życia i możliwością kreatywnego rozwoju w innej dziedzinie, jak również okazją do spojrzenia na świat z innej perspektywy. Obserwacja rzeczywistości przez obiektyw uczy nowej wrażliwości na nasze otoczenie, uaktywnia postrzeganie z różnych punktów widzenia i w odmiennym świetle - dosłownie i w przenośni.
Na pewno techniczne opanowanie sprzętu fotograficznego jest istotne by osiągać oczekiwane rezultaty.
Technika to jednak nie wszystko, to raczej dobry początek. Liczy się prawdziwe zaangażowanie, ciągły rozwój własnej wrażliwości i spostrzegawczości.
O końcowym efekcie decyduje przede wszystkim fotograf, później sprzęt a także - co nie każdy lubi przyznać - szczęście. Temu szczęściu często jednak trzeba umieć pomagać, a polega to na umiejętności przewidywania, opartej o bogate doświadczenie.
Od roku 2008 związałem się z Jeleniogórskim Towarzystwem Fotograficznym mimo znacznej odległości od miejsca zamieszkania. Uczestnictwo w życiu JTF i konkurach miesiąca uaktywniło dodatkowo moją działalność fotograficzną. Zorganizowałem pierwszą wystawę w lokalnym Domu Kultury i Urzędzie Miasta w Zawidowie. Wygrana II miejca w międzynarodowym konkursie i uczestnictwo w wystawie w ratuszu w Görlitz spowodowało, że nawiązałem kontakt z niemieckimi fotografami z okręgu Görlitz zrzeszonych w "Fotocommunity", z którymi odbywam częste plenery fotograficzne, co pozwala mi na rozszerzenie wiedzy merytorycznej oraz poznanie różnic mentalnych i w podejściu do obrazu fotograficznego. Myślę, że oprócz własnego rozwoju, potrzebna jest dobra komunikacja w środowisku fotografów, dyskusje na tematy techniczne i artystyczne. Dlatego też jetem obecny i aktywny również w polskich i niemieckich internetowych galeriach fotograficznych. Konfrontacja technik i poglądów daje zawsze wielostronną korzyść.
<<<
|
|